piątek, 28 września 2012

zimny poranek. ostatnio mam problemy ze snem. głód? może tak, ale nie dosłownie. piję kawę i słucham. muzyki, siebie, dźwięków farelki, tykającego zegarka, palących się świeczek. jutro warszawa. a dzisiaj mało jedzenia. miłego dnia!
czemu taka nazwa? bo moje życie z pozoru jest bardzo normalne. Naprawdę. Takie zwykłe życie nikogo nadzwyczajnego. Ale to co się dzieje w mojej głowie.. już do normalnych nie należy. Kim jestem? To tajemnica. Chcę, żeby ten blog był moim pamiętnikiem. Potrzebuję go. A powracając do pytania.. jestem dziewczyną, studentką, zakupocholiczką, anorektyczką z pozoru wyleczoną, osobą zagubioną i szukającą. Czego szukam? chyba po prostu szczęścia. pasji. Chcę wreszcie być zauważona. Cała moje osoba krzyczy z rozpaczy, z chęci udowodnienia innym, że potrafię. Że mogę. A co będzie dalej? Nie wiem. Nie wiem nawet za co się zabrać. To jest mój pierwszy krok. Nie potrzebuję czytelników. Nie zależy mi na tym.